Losu mrocznymi ścieżkami,
Czas biegnie nieubłaganie,
I choć wydaje Ci się chwilami,
Że wiesz co jutro się stanie,
To wchodzisz wnet w krąg zapomnienia,
Gdzie anioł zakończył swe smutne dzieło,
I niczym krótkie życie płomienia,
Coś się za Tobą skończyło, zamknęło.
Świat traci swoje znaczenie,
Kolejny wiek znów się rozpoczyna,
I Swoje najskrytsze marzenie,
Każdy z nas powoli zapomina.
I oto widzisz kres swego życia,
Wszystkie obrazy, skrzętnie skrywane,
Wychodzą ze swego wiecznego ukrycia,
Raz jeszcze, z czułością przypominane.
Wkraczasz na stopnie nowego istnienia,
Wznosząc swą twarz do słońca,
I otulasz się w swoje wspomnienia,
Bo już wiesz, że daleko ci jeszcze do końca