Wzbij się wysoko... troche optymizmu w metaforach :)

2006-01-27 17:46:03

Gdy ktoś obedrze nas z piór sensu życia...
połamie skrzydła wolności i radości...
czujemy się jakby wszyscy odeszli...
jakbyśmy zostali sami... pośrodku mroku i ciszy...
wśród własnych krzyków i łez...
lecz nie zapominajmy o tym co nadal mamy...
o ludziach co nadal nas kochają... potrzebują...
o miejscach wciąż na nas czekających...
i o tym ile jeszcze pięknych rzeczy się wydarzy...
ile lotów wśród błękitów i promieni słońca...
Więc każdego ranka spróbujmy choć na chwilkę unieść się w górę...
oderwać się od ziemi i zatopić w wolności...
Gdy skrzydła nas wciąż bolą... nie bójmy się poprosić o pomoc...
jeśli będziemy czegoś naprawdę pragnąć...
osiągniemy to wcześniej niż się spodziewaliśmy...
A więc odkurzmy nasze szydła z pyłów bolesnych wspomnień...
nabierzmy wiatru nadziei...
poczujmy ciepło promyka wiary i wzbijmy się wysoko...
wysoko w błękicie zatopmy nasze ręce...
otulmy chmury marzeń... i z podniesioną głową lećmy ku słońcu...
naszemu największemu marzeniu...
...nawet gdy oznacza ono tyle co dla Ikara...


Słowa mają siłę....

Ze szczęściem
bywa czasami tak jak z okularami,
szuka się ich, a one "siedzą" na nosie.
Tak blisko!


Aby zrozumieć ludzi
trzeba starać się usłyszeć to,
czego nigdy nie mówią i być może
nigdy nie powiedzieliby.


Przyjaźń jak nieśmiertelnik -
to blady kwiatek,
ale nie więdnący nigdy.


Radość przeżywa się tylko wtedy,
gdy sprawia się ją innym.


Przyjacielem jest Ten,
Kto wie o Tobie wszystko
I nie przestaje Cię kochać


KOCHAJ! I POKAŻ ŻE KOCHASZ!

LUBISZ! POKAŻ ŻE LUBISZ!

CZUJESZ! POKAŻ ŻE CZUJESZ!

skomentuj (2)
Strona główna